Witajcie,
na samym wstępie chciałbym Was przeprosić za to, że ośmieliłem się napisać posta na Waszym prywatnym, gildiowym forum. Jednakże odczuwając tęsknotę za mmorpg zastanawiam się nad rozpoczęciem (a właściwie kontynuowaniem postaci) w systemie Warhammer Online.
Zacząłbym od mojej krótkiej historii. Z RPG spotkałem się stosunkowo dawno temu i śmiało o sobie mogę mówić, że trochę się na tym znam. Już przeszło od 11 lat gram z moim MG i drużyną w WFRP. Łza się w oku kręci, gdy wspominam stare czasy i pierwsze sesje. Zmienialiśmy oczywiście systemy- był cyberpunk 2020, ad&d. Jednak Warhammer ma ten swój niepowtarzalny klimat dark fantasy. Grałem też trochę w WFB, czyli bitewniaka.
Rok temu zacząłem moją przygodę z World of Warcraft. Gra mnie wciągnęła mimo dość ubogiej fabuły. Osiągnąłem tam chyba wszystko. Skończyłem w gildii top 200 na świecie. Gra mi zbrzydła, atmosfera w gildii zaczęła się psuć, bracia zmienili serwer. Pozostało jednak wiele kontaktów- sami wiecie jak to jest, gdy siedzi się w zgranej paczce fajnych ludzi. W każdym bądź razie WoW'a porzuciłem. Bezpowrotnie.
Założyłem sobie następnie trial'a w Warhammerze, żeby spróbować. Gra jest diametralnie różna. Wbiłem prędko 9 poziom, szalałem na BG i bardzo mi się to podobało. Jednakże chodzą w środowisku opinie, że gra jest fajna, ale... Do 40 poziomu. Czy jest to prawdą? Ponoć RvR to snapshot (Wintergrasp w WoW'ie też). Was, jako starych wyjadaczy chciałbym zapytać o to co gra ma do zaoferowania kiedy wbije się ten ostatni poziom? Jak to jest na Karak Azgal z klimatem RPG? Po mojej przygodzie z WoW'em zwątpiłem i... Doszedłem do wniosku, że RPG w mmo to porażka. No chyba, że arkadia (MUD).
Z góry dziękuję za odpowiedź. Swoją drogą jeśli kontynuowałbym przygodę z Warhammer'em to próbowałbym dołączyć właśnie do Waszej gildii. Wszakże jestem po lekturze Młota na Czarownice

.
Pozdrawiam Was w starym krasnoludzkim zwyczaju,
topiąc gardło w złocistym trunku,
Pniewiak