Przełęcz Czarnego Ognia
Wrzesień 09, 2010, 01:14:15 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum po zmianie serwera, możliwe czasowe problemy techniczne
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Skowyt - Karak Azgal  (Przeczytany 2185 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
MGGG
Gildia: Nowe GR
Mówca


Reputacja: 14
Offline Offline

Imię w grze: Octawius, Octanax3, Octan, Octanek, Octawian i paru inych ;)
Wiadomości: 1 374


Zobacz profil
« : Styczeń 29, 2010, 19:52:42 »

To szaleństwo trwało już osiem godzin. Niedobitki oddziały leśnych elfów brnęły przez las. Została ich raptem garstka. Rannych, zmęczonych, rozbitych psychicznie i prawie martwych. Prawie, bo tuż za nimi, za zieloną ścianą drzew od kilku godzin słuchać było tylko wycie podążających ich śladem zwierzoludzi oraz ostatnie, agonalne krzyki tych, którzy nie mieli już sił uciekać. Wbrew pozorom bestie ich nie gonili. To nie był pościg. To była zabawa. Bluźniercza zabawa ku czci mrocznych bóstw.

Dla Carnivala, młodego elfa o włosach niczym łana pszenicy, to miała być pierwsza wyprawa wojenna. Chrzest bojowy. Jak przez mgłę pamiętał pożegnanie z rodzicami, pierwsze kilka dni radosnej wyprawy w odmęty Wielkiej Puszczy, błyski ciepłego, wiosennego słońca tańczące wśród drzew. Reszty nie chciał pamiętać. Ani nocy w pobliżu plugawego cmentarzyska, które przybyli zbadać, ani też porannej zasadzki, ani śmierci jego bliskich, ani tego trwającego już tyle godzin szaleństwa.

Wystająca z ziemi gruba gałąź była już zbyt dużym wyzwaniem dla Carnivala. Potknął się o nią i wpadł w gęste krzaki. Za nimi był niewielki, lessowy wąwóz. Elf kilka razy przekoziołkował, skosił młode rosnące na zboczu drzewko i legł w wilgotnej ściółce. Na chwile zapadła cisza, przerwana triumfalnym warkotem zwierzoludzi. One już wiedziały, że czas na kolejną agonię i kolejną danie z ciepłego, jeszcze parującego mięsa.

Carnival wiedział, że nie ma żadnych szans. Resztkami sił obolałego ciała podczołgał się pod obalony pień. Zaparł się o drzewo plecami i spojrzał na nadchodzącą śmierć. Po zboczu wąwozu zeskakiwało czterech gorów. Trzech było brązowych i wyglądało przy czwartym, o głowę od nich większym jak kundle. W rękach trzymali prymitywne włócznie, a przy pasach mieli krótkie kawałki stali, mające już służyć za miecze. Czarny jak smoła gor warknął na pozostałych i ruszył powoli w kierunku elfa. Śmierć nadciągała powolnymi krokami, delektując się każdą sekundą strachu swojej ofiary. Elf zamknął oczy i zaczął wznosić modły do swoich bogów.

Wtem poczuł żar bijący z kierunku gorów oraz usłyszał z ich agonalne krzyki. Otworzył szybko oczy. Na ziemi dopalały się trzy trucha gorów. Czwarty, największy obrócił się w kierunku szczytu wąwozu. Na górze stał trzech ludzi oraz mocarny krasnoludów z pióropuszem pomarańczowych włosów na czubku głowy i dwoma zardzewiałymi gwoździami wbitymi w wargi. Warknął coś gardłowo do dwóch ludzi, ujął w swoje wielki niczym udziec jelenie łapska dwa śliniące topory i ruszył w dół grani na spotkanie wielkiego gora. Ten także coś od warknął, wyjął kawał żelastwa za pasa i począł szarżować na krasnoluda.

Carnival z podziwem patrzył na krótką walkę. Toporki błyskały niczym błyskawicę w łapach krasnoluda. Tak samo błyszczały jego oczy, kiedy w szaleńczym wyskoku odrąbał głowę gorowi. Krasnoludów kucnął i zaczął czyścić mchem broń. Ludzie zeszli do niego i zaczęli wymieniać zdawkowe uwagi. Dopiero kiedy Carnival ruszył się spojrzeli na niego. Krasnolud uśmiechnął się i językiem przejechał po ostrzu jednego ze swoich toporów. Po stali pociekła krew.
- Nie musisz się już niczego obawiać chłopcze. Skowyt przy tobie – rzekł do niego jeden z ludzi i podał mu rękę, by mógł wstać.
- A teraz choć zapolujemy – dodał i spojrzał na krasnoluda. – Suszi, zostaw chłopaka, to jeszcze dzieciak – powiedział i zaczął się śmiać.
- Ale ja lubię takich młodych – odrzekł krasnoludów i także wybuchł śmiechem. Nie wiedząc czemu Carnival zaczerwienił się i ruszył za tymi ludźmi w leśne odmęty. W kierunku zwierzoludzi. Miał jakieś dziwne przeczuci, że tym razem poleje się krew pomiotów Choas. Dużo krwi.


Spocznij rekrucie! Tylko nie garb się, chcesz być żołnierzem, czy popierdółką?!

Powiem ci teraz o kompaniji do której chcesz wstąpić. Nazywamy się Skowyt. Nie dlatego, że skomlemy. Skomlą słudzy Choasu, którzy giną od naszych mieczy.

Kompania jest stara jak świat. Jej początek sięga na pamiętnego września 2008 roku od założenia Altdorfu, kiedy to na serwerze K8P powstało Czarne Bractwo. Wkrótce została mu nadane miano Skowyt.


W sierpniu Skowyt przeniósł się na serwer Karak Azgal – nasz nowy dom. Zaczynąlismy od nowa, mając tylko nagie miecze w dłoniach, ale bardzo szybko wywalczyliśmy sobie nimi miano jednej z czołowych gildii RvR na serwerze. Nasze szeregi bardzo szybko pęczniały. Głównie to byli ludzie tacy sami jak Ty – kompletnie zieloni i nieopierzeni. Pod okiem naszych doświadczonych dowódców uczyli się latać. I teraz każdy pomiot Choasu lęka im się stawić czoła.

Tak więc jeśli szukasz dobrej zabawy, fachowego PvP zarówno w większych grupach, jak i małych potyczkach, wypadów do instancji po coraz lepszy sprzęt – to dobrze trafiłeś. Jeśli masz miękki kark, szukasz wygody, a nie trudów wojny i marzysz o staniu w warcampie ze szmatą w dłoni – idź, odejdź i szukaj braci podobnych do ciebie. A wierz mi, że jest ich od liku w tym świecie niekończącej się wojny.

Skowyt obecnie ma 80 członków i 33 rank gildii. Jesteśmy także członkiem najpotężniejszego sojuszu na Karak Azgal – Phoenix Alliance. To sojuszu 10 gildii ścisle zorientowanych na RvR. Możesz naszych braci i siostry spotkać co dzień, o każdej porze we wszystkich tierach. Samodzielnie wystawiamy war band, który jest jedną z głównych sił napędowych orderu. A na nim jest wymalowane nasze hasło, które niesie nadzieję w tych mrocznych czasach: Fell don't fear, Skowyt is hear!

Czy jesteś więc gotowy wstąpić wstąpić w nasze szergi. Jeśli tak, to czym prędzej udaj się na nasze forum gildiowe www.skowyt.eu lub odezwij się do nas w grze (/who Skowyt).
Posted on: Grudzień 22, 2009, 15:19:26
Filmik z obrony Altdorfu Uśmiech

http://www.youtube.com/watch?v=tTppq1f3-Mc

ciag dalszy na koncie Aniemicznej na YB
Zapisane

Mój opis po 1.3.6:
"Posiadam trzy najbardziej przydatne klasy do bombienia: WPka, Kobse i... SW!" Mrugnięcie
olmk
Małomówny


Reputacja: 4
Offline Offline

Imię w grze: untendog
Wiadomości: 88


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Marzec 23, 2010, 22:10:43 »

Witam wszystkich skowyczacych,gram ibkiem na normie,słyszałem trochę dobrego o polskich gildiach na azgalu,sam preferuje grę w polskiej kompanii. Pisze tutaj ponieważ ostatnio dowiedziałem się ze gro osób odemnie zamierza odejść z gry do Star Warszawa,wada 40k itp... Ja zamierzam zostać w tej grze Az ostatni serwer nie padnie. Czy macie zamiar pozostać w grze w zwartej kompani i cieszyć się wątek do końca? Myśle o przenosinach na azgal.
Zapisane
andzik13
Gildia: Nowe GR
Mówca


Reputacja: 7
Offline Offline

Imię w grze: Maradag
Wiadomości: 1 058


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Marzec 24, 2010, 01:13:13 »

Unten a potrafisz trzymac tarcze w lapie? Bez tego bedziesz malo przydatnym loldpsem na rvr:)
Zapisane

"Do not argue with an idiot. He will drag you down to his level and beat you with experience."
olmk
Małomówny


Reputacja: 4
Offline Offline

Imię w grze: untendog
Wiadomości: 88


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Marzec 24, 2010, 04:09:20 »

dp 60tki trzymalem tarcze, nie kumam twojego posta, dokladnie jego celu, smarkaczem mi tu pachnie, nie wazne... prosze o wyciecie ostatnich dwoch postow
Zapisane
andzik13
Gildia: Nowe GR
Mówca


Reputacja: 7
Offline Offline

Imię w grze: Maradag
Wiadomości: 1 058


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Marzec 24, 2010, 08:14:53 »

Dobre Unten widać w twej wypowiedzi dorosłość pełną gębą. A co do Skowytu to ma się dobrze.
Zapisane

"Do not argue with an idiot. He will drag you down to his level and beat you with experience."
Scimitar
Gildia: Nowe GR
Gawędziarz


Reputacja: 5
Offline Offline

Imię w grze: Wiele ich jest
Wiadomości: 587


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Marzec 24, 2010, 09:48:41 »

Andzikowi pewnie chodziło o to, że u nas LOLTanki są niemile widziane - tank tankuje Z TARCZĄ Chichot Dwurak to na 8go bossa w ToVL lub inną instę - czyli od święta i w wyjątkowych okolicznościach.

pzdr
Zapisane

Krysia (KotBS) RR 80, The Sovereign
-----------------------
SKOWYT
MGGG
Gildia: Nowe GR
Mówca


Reputacja: 14
Offline Offline

Imię w grze: Octawius, Octanax3, Octan, Octanek, Octawian i paru inych ;)
Wiadomości: 1 374


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 27, 2010, 08:18:01 »

Zmiany, zmiany, zmiany Uśmiech

Jestreśmy w trakcie zmiany naszej strony internetowej. Adres pozostaje bez zmian

www.skowyt.eu

ale chcemy dodać do niej kilka udogodnień, tak by oferowała coś więcej niż tylko forum.

Osoby, które były w Skowycie, ale mają przerwę, proszę o ponowne założenie konta na nowym forum.
Zapisane

Mój opis po 1.3.6:
"Posiadam trzy najbardziej przydatne klasy do bombienia: WPka, Kobse i... SW!" Mrugnięcie
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  




Google visited last this page Wrzesień 05, 2010, 01:29:36